• Wpisów:1290
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:7 082 / 2614 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nie lubię niejasności, ponieważ uważam ją za formę despotyzmu; trzeba narażać się na wypowiadanie błędów; trzeba narażać się na mówienie rzeczy, które prawdopodobnie będą trudne do wyrażenia i przez które, co oczywiste, popada się nieraz w niejasność – obawiam się, żeby państwo nie odnieśli takiego właśnie wrażenia. Jeśli tak się stało, oznacza to, iż rzeczywiście wyrażałem się niejasno.
Foucault
 

 
[in the business part of society] … the state of crisis and anomy is constant and, so to speak, normal. From top to bottom of the ladder, greed is aroused without knowing where to find ultimate foothold. Nothing can calm it, since its goal is far beyond all it can attain. Reality seems valueless by comparison with the dreams of fevered imaginations; reality is therefore abandoned…

Durkheim
 

 
Wir sind gezwungen, frei zu sein und uns selbst zu bestimmen – natürlich nach Maßgabe des Marktregimes. Autonomie ist nicht länger etwas, was man mit schwarzen Lederjacken und dem Kampf um selbstbestimmtes Leben und Arbeiten verbindet. Heute soll jeder autonom sein, und dazu selbstverantwortlich und kreativ. Aber wir sollen es eben sein. Das ist so wie mit der Aufforderung „Sei spontan“.

Ratschläge helfen wenig, im Gegenteil, sie machen den Druck oft nur schlimmer. Wenn Sie trotzdem einen hören wollen, dann einen paradoxen: Druck rausnehmen. Ob ein Praktikum, das man heute absolviert, oder ein Studienabschluss, den man heute anstrebt, in fünf Jahren zu einem Job führt, das kann man schlichtweg nicht wissen. Diese Einsicht ist auf der einen Seite enorm belastend: Es gibt keine Gewissheit. Auf der anderen Seite liegt darin auch etwas Entlastendes: Wenn man ohnehin nicht wissen kann, was richtig ist, dann kann man auch nichts wirklich falsch machen. Dann kann man auch das tun, was man gerne macht! Und wenn man an etwas Spaß hat, dann wird man es gut machen.

Ulrich Bröckling
 

 
„In diese Körperlichkeit als Idealich wird häufig die gesamte narzisstische Libido investiert; zugleich wird sie von den Objekten, den Mitmenschen, abgezogen. Es ist naheliegend, dass bei einer solchen Konstitution der individuellen Subjektivität stabile oder dauerhafte Liebesbezehungen immer seltener werden. Sobald eine neue Person auf den Plan tritt, die dem Narzissmus des Idealichs weiter entgegenkommt als die alte – etwa durch Aussehen, sozialen Status oder Schmeichelei –, löst eine neue Beziehung die alte ab. Der Narzist im Sinne des Idealichs ist nicht bereit sich auf den Anderen und seine Andersartigkeit einzulassen.“
Zima

W ten aspekt zewnętrzny jako IDEALNE JA inwestuje się często całe narcystyczne libido; jednocześnie odbiera się je innym, bliźnim. Oczywistym jest, że przy takim podejściu, jakim jest indywidualny subiektywizm, stabilne czy też długotrwałe związki miłosne zdarzają się coraz rzadziej. Jak tylko na horyzoncie pojawia się nowa osoba, która odpowiada bardziej narcyzmowi IDEALNEGO JA niż ta dotychczasowa – czy to przez wygląd, status społeczny czy pochlebstwa -, zastępuje ona stary związek. Narcyz tzn. IDEALNE JA nie jest gotowe zaakceptować i zdać się na odmienność.
 

 
Zima "In der zeitgenössischen Gesellschaft wird Freizeitarbeit oftmals mit größerem Ernst verrichtet als die eigentliche Erwerbstätigkeit."
 

 


das Leben ist eigentlich voll interessant, wenn's man so gestaltet
 

 
When I look into your eyes
I can see a love restrained
But darlin' when I hold you
Don't you know I feel the same

Nothin' lasts forever
And we both know hearts can change
And it's hard to hold a candle
In the cold November rain

We've been through this such a long long time
Just tryin' to kill the pain, oo yeah
But love is always coming and love is always going
And no one's really sure who's lettin' go today
Walking away

If we could take the time
To lay it on the line
I could rest my head
Just knowin' that you were mine
All mine
So if you want to love me
Then darlin' don't refrain
Or I'll just end up walkin'
In the cold November rain

Do you need some time on your own
Do you need some time all alone
Everybody needs some time
On their own
Don't you know you need some time all alone

I know it's hard to keep an open heart
When even friends seem out to harm you
But if you could heal a broken heart
Wouldn't time be out to charm you

Sometimes I need some time on my
Own
Sometimes I need some time all alone
Everybody needs some time
On their own
Don't you know you need some time all alone

And when your fears subside
And shadows still remain, oh yeah
I know that you can love me
When there's no one left to blame
So never mind the darkness
We still can find a way
'Cause nothin' lasts forever
Even cold November rain

Don't ya think that you need somebody
Don't ya think that you need someone
Everybody needs somebody
You're not the only one
You're not the only one
 

 
Ist's Lieb'? ist's Haß? die glühend uns umwinden,

Mit Schmerz und Freuden wechselnd ungeheuer


Faust, Goethe
 

 


"I was a big slut, but I'm not anymore. There's always gonna be a part that's sloppy and dirty, but I like that with all the other parts of myself. Can you say the same about yourself, fucker? Can you forgive, are you any good at that?"
 

 
"La frase "l'uomo va in cerca della vittoria, non della verità" sincercisce un registro secondo il quale la verità è ciò che comporta un successo, quindi la concessione pragmatica della verità, che non si preoccupa della certificazione di ciò che è accaduto, ma di ciò che è verosimile, di ciò che può sembrare vero"

Lo Cascio
 

 

"Organizziamo le nostre esistenze a partire dalle nostre certezze, ma queste possono essere smentite immediatamente, basta che, appunto, il destino ci voglia giocare un piccolo scherzetto [...]. Tutti momenti in cui non ci sentiamo riconosciuti, allora qualche cosa crolla, allora forse noi stessi cappiamo che c'è qualcosa di noi che ci sfugge se gli altri lo hanno colto" Lo Cascio
 

 
Se chiudo gli occhi a pensare
quale sarà il mio domani,
vedo una larga strada
che sale
dal cuore d'una città sconosciuta
verso gli alberi alti
d'un antico giardino.

Antonia Pozzi

Kiedy zamykam oczy, żeby pomyśleć
jakie będzie moje jutro,
widzę długą ulicę
która wznosi się
od serca nieznanego miasta
w stronę wysokich drzew
antycznego ogrodu.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Należało niezwłocznie, nie ruszając się z miejsca, wytłumaczyć rzeczy niewytłumaczalne.
Mistrz i Małgorzata